federacja.gry-online.pl

 


Informacje
Przed premierą
Beta Test
Recenzja
Poradnik
Galeria
Wymagania
Forum

 

 

1/5

Sam już nie wiem, ile razy zabierałem się za tą recenzję. Nie znaczy to bynajmniej, że nie wiedziałem co chcę napisać, tylko jakoś nie potrafiłem odpowiednio wyrazić swoich przemyśleń związanych z Arcanum, nie wiedziałem jak ubrać je w słowa. Czekałem na tę grę tak długo, że aż bałem się konfrontacji moich wyobrażeń z rzeczywistością. Od razu jednak napiszę, że nie zawiodłem się. Gra jest po prostu znakomita, choć czasami czuć lekki posmak dziegciu w beczce miodu. Chcąc jednak przyjrzeć się grze z właściwej perspektywy trzeba jednak cofnąć się aż 4 lata wstecz...

... rok 1997 był bardzo dobry jeśli chodzi o komputerowe gry fabularne z przynajmniej jednego powodu – wtedy to właśnie ukazała się pozycja otoczona już niemal kultem, tytuł, który na nowo zdefiniował gatunek, gra, która doczekała się wielkiego grona wiernych wyznawców - czyli po prostu Fallout. Ta opowieść o postnuklearnym świecie zdobyła sobie zasłużony poklask i popularność.

Wkrótce jednak po tym sukcesie, trzy osoby z ekipy jego twórców zdecydowały się odejść i założyć własną firmę tworzącą wysublimowane i doskonale zaprojektowane komputerowe gry rpg. Ludźmi tymi byli: Jason Anderson (grafik i projektant), Leonard Boyarsky (grafik) oraz Tim Cain (programista). Po wydaniu drugiej części Fallouta dołączył do nich również główny programista tej gry – Jesse Reynolds. Panowie ci swoją nową firmę nazwali „Troika”. „Troika” to miano jakim byli określani przez swego szefa, jeszcze za czasów pracy w firmie Interplay/Black Isle. „Troika” oznacza też chęć położenia nacisku na trzy najważniejsze elementy dobrej gry – oprawę graficzno-muzyczną, dopracowany kod, oraz, co najważniejsze – dopracowany w najdrobniejszych szczegółach scenariusz oraz świat.

Zaraz po założeniu firmy, panowie zabrali się za tworzenie Arcanum - gry, która miała spełniać powyższe założenia; gry osadzonej w świecie zupełnie innym niż Fallout, lecz jednak pod wieloma względami bardzo do niego podobnej. Po długim okresie wyczekiwania nareszcie ujrzała ona światło dzienne i w końcu możemy zanurzyć się w świecie Arcanum i sprawdzić jakie niespodzianki przygotowali dla nas autorzy.

Wyobraźcie sobie typowy świat fantasy. Pełen magii oraz fantastycznych istot. Świat, w którym obok ludzi żyją elfy, krasnoludy, niziołki, orkowie, ogry i wiele innych ras. Świat, po którym nocą kroczą nieumarli, a mroczni nekromanci dokonują diabelskich eksperymentów. Świat magicznych królestw, elfich lasów i krasnoludzkich kopalń. A teraz zastanówcie się co by się stało, gdyby w takiej krainie zaczęła się dość szybko rozwijać technika i doszło w niej do rewolucji przemysłowej? Co by było gdyby obok domku czarodzieja powstała nagle fabryka maszyn parowych, a miasta w nocy zaczęły być rozświetlane lampami gazowymi, zamiast pochodniami i magicznymi latarniami?

Arcanum stanowi właśnie jakby skrzyżowanie typowego świata fantasy, wraz z całą jego otoczką i menażerią, z realiami rewolucji industrialnej XIX wieku. Nie jest to bynajmniej nowy pomysł. Istnieje już wiele książek i „papierowych” gier fabularnych, które go wykorzystują, że wspomnę tu chociażby o doskonałej o grze „Deadlands” rozgrywającej się w realiach magicznego Dzikiego Zachodu. Trzeba jednak powiedzieć, że w Arcanum znakomicie wykorzystano możliwości, jakie dała kreacja takiego świata.

Od samego początku wyraźny jest dyskord pomiędzy siłami magii i rewolucją industrialną i postać gracza musi się jakoś do tego dostosować wybierając drogę magii lub techniki. Oczywiście gra nie narzuca żadnych rozwiązań i teoretycznie możliwa jest gra każdym rodzajem postaci, także i taką, która balansuje na granicy tych dwóch światów.

 
copyright © 2000 - 2017 GRY-OnLine S.A.